Kampanie płatne w socialach z planem, kreatywnymi testami i optymalizacją pod leady/sprzedaż. Bez „wrzućmy budżet i zobaczymy”. Zobaczymy — ale w danych i w wynikach.
Bo możesz dotrzeć do ludzi zanim zaczną szukać. A gdy już szukają — możesz do nich wrócić retargetingiem i domknąć decyzję. Social ads to świetne połączenie: zasięg + sprzedaż.
Widzisz, które komunikaty działają, a które przepalają budżet. Testy robią robotę, nie przeczucia.
Możemy optymalizować pod leady, sprzedaż, zapisy, ruch na landing, rozmowy — zależnie od Twojego biznesu.
Większość ludzi nie kupuje od razu. Reklama przypomina, buduje zaufanie i dopina transakcję.
Prowadzenie kampanii od A do Z: strategia, setup, kreacje, testy, optymalizacja i raportowanie. Cel: wynik, a nie „ładny wykres”.
Jeśli już reklamujesz: sprawdzam strukturę, cele, budżety, kreacje i wąskie gardła w lejku.
Meta / TikTok / LinkedIn — wybór pod produkt, grupę docelową i etap decyzji klienta.
Pakiet startowy do testów: różne angle, nagłówki, hooki, CTA. Nie gramy w „jeden pomysł”.
Pixel/zdarzenia/konwersje/UTM. Bez tego optymalizujesz na klik, a nie na pieniądz.
Rotacja kreacji, testy A/B, wycinanie przepalaczy, praca na segmentach i lejku.
Dociskamy wynik: powrót do odwiedzających, koszyków, widzów wideo i interakcji.
Ustalamy KPI i propozycję wartości. Co ma się wydarzyć po kliknięciu?
Konfiguruję kampanie, piksele, zdarzenia i porządek w analityce.
Odpalamy warianty. Zostają zwycięzcy, przegrani wylatują bez żalu.
Dokręcamy wynik, dokładamy budżet tam, gdzie koszt jest sensowny.
PS. Jeśli Twoja strona/landing nie domyka — kampania będzie „pchać”, ale nie „dowiezie”. Dlatego często poprawiamy też komunikację i sekcje na stronie.
Dla firm, które chcą rosnąć szybciej niż organicznie i mają ofertę, którą da się jasno pokazać w reklamie.
Kilka szybkich odpowiedzi, zanim napiszesz. (Ale i tak napisz 😉)
Reklama social media to płatne kampanie w kanałach takich jak Facebook, Instagram, TikTok czy LinkedIn, które mają konkretny cel: leady, sprzedaż, zapisy, ruch na stronę albo rozmowy. Prowadzenie profilu to działania organiczne (posty, rolki, relacje) budujące wizerunek i społeczność. Najlepszy efekt jest wtedy, gdy jedno wspiera drugie: profil buduje zaufanie, a reklama dowozi wynik tu i teraz.
Najczęściej: Meta (Facebook + Instagram), TikTok i LinkedIn. Kanał dobieram pod Twoją ofertę, grupę docelową i etap decyzji klienta. Dla e-commerce Meta i TikTok potrafią mocno „ciągnąć” sprzedaż, dla B2B często lepiej sprawdza się LinkedIn (albo Meta z dobrym lejkiem i materiałem edukacyjnym). Nie pcham budżetu wszędzie — wybieramy miejsca, gdzie jest sens.
Budżet musi pozwolić na testy: kilka kreacji, kilka komunikatów i różne grupy odbiorców. Zbyt mały budżet daje zbyt mało danych, a wtedy kampania bardziej zgaduje niż działa. Lepiej zacząć rozsądnie, zebrać wnioski i dopiero skalować to, co dowozi wynik. Budżet reklamowy (to, co płacisz platformie) jest zawsze osobno od kosztu obsługi.
Dane zobaczysz praktycznie od razu, ale sensowne wnioski wymagają testów i chwili stabilnej emisji. Czasem pierwsze leady wpadają szybko, ale optymalizacja polega na tym, żeby koszt i jakość wyników były przewidywalne, a nie „raz jest super, raz dramat”. Reklama w social media to proces: test → wniosek → poprawka → skala.
Nie zawsze, bo można zbierać leady przez formularze w platformie albo przez wiadomości (Messenger/WhatsApp). Ale landing page zwykle podnosi jakość leadów i konwersję, bo daje przestrzeń na ofertę, dowody (opinie, realizacje, case’y) i jasne CTA. Jeśli landinga nie masz — da się wystartować i równolegle go dopracować.
Tak, bo bez śledzenia kampanie często optymalizują się pod kliknięcia, a nie pod realny wynik. Pixel/zdarzenia/konwersje pozwalają platformie uczyć się, kto faktycznie kupuje lub zostawia kontakt. UTM-y pomagają w analityce i porównaniu źródeł ruchu. Jeśli coś „nie mierzy” albo wyniki się nie zgadzają — ogarniamy to na starcie.
Bo kliknięcie to nie to samo co decyzja. Najczęstsze przyczyny to: zły komunikat (przyciąga ciekawskich, nie kupujących), niedopasowana oferta, zbyt ogólne targetowanie, słaby landing (brak konkretu, brak zaufania, chaos) albo brak retargetingu. Kampania musi być spięta: reklama → strona → działanie. Jeśli któryś element kuleje, budżet ucieka.
Tak. Kreacje są często kluczowe: mogą zrobić kampanię albo ją położyć. Możemy bazować na Twoich materiałach, ale jeśli ich brakuje — przygotujemy pakiet startowy do testów (różne angle, nagłówki, grafiki/wideo, CTA). Nie chodzi o „najładniejszą reklamę”, tylko o taką, która zatrzymuje scroll i prowadzi do działania.
Tak, tylko zwykle w innym modelu niż e-commerce. W B2B często celem jest kontakt i rozmowa handlowa, a nie zakup „od razu”. Dobrze działają kampanie na lead magnety, webinary, case studies oraz retargeting do osób, które już weszły w temat. Ważna jest kwalifikacja leadów (pytania w formularzu, segmentacja), żeby nie zbierać przypadkowych kontaktów.
W większości przypadków — tak. Większość ludzi nie kupuje przy pierwszym kontakcie, zwłaszcza przy droższych usługach i produktach. Retargeting przypomina o ofercie, buduje zaufanie i domyka decyzję. Bez retargetingu często przepalasz budżet na zimny ruch, a nie zbierasz owoców z osób, które już były blisko zakupu.
Regularnie, ale bez nerwowego „grzebania co godzinę”. Platformy potrzebują stabilności, żeby się uczyć. Optymalizacja to m.in. rotacja kreacji, wycinanie przepalaczy, praca na strukturze lejka, testowanie grup odbiorców, dopracowanie strony i komunikatu. Czasem większą różnicę robi poprawa landing page’a niż kolejne „przeklikanie” ustawień.
Minimum: opis oferty, cel kampanii (leady/sprzedaż), budżet (widełki) i link do strony/produktu. Jeśli masz: dotychczasowe wyniki kampanii, listę najlepszych produktów/usług, opinie klientów, materiały foto/wideo, sezonowość — super, to przyspiesza start. Im lepsze wejściowe informacje, tym szybciej dojdziemy do kampanii, która naprawdę dowozi.
Uczciwie: nie da się zagwarantować „X leadów za Y zł” w ciemno, bo wpływa na to branża, oferta, konkurencja, jakość strony i materiały. Mogę natomiast zagwarantować proces: testy, optymalizacja, jasne KPI i transparentne wnioski. Reklamy to nie magia — to praca na danych, a wyniki są efektem dobrze ustawionego systemu.
